blog MariiGerity
czwartek, 27 listopad 2008 - 12:38, napisałam w temacie Przekonania
Skomentujesz jako pierwsza?

Moc przekonań

Im bardziej pada śnieg, tym bardziej pada śnieg

O mocy myśli, w które święcie wierzysz.

O przekonaniach wspominałam  już w Projekt Skuteczność :). Wracam do tematu, bo uważam, że przekonania mają mają ogromy wpływ na nasze życie. Dlaczego? Ponieważ to właśnie przekonania wyznaczają granice tego, co uznajemy za możliwe.

Przekonania to zdania twierdzące. Są zawsze prawdziwe w świecie osoby, która je wypowiada. Piotr Pilipczuk

Kiedy jesteś przekonana, że czegoś nie jesteś w stanie zrobić, to najprawdopodobniej w ogóle się za to nie zabierzesz. Albo nie prędko! Chyba, że zajdą jakieś okoliczności, które popchną Cię do podjęcia działania, które wcześniej uznałaś za awykonalne (przynajmniej przez siebie). I co wtedy może się zdarzyć? Do głowy przychodzą mi trzy możliwości:

1. Nie uda Ci się -> utwierdzisz się wówczas w przekonaniu, że TO faktycznie przekracza Twoje możliwości.

W tej sytuacji przekonanie: Nie nadaję się do ..., Nie jestem w stanie zrobić ..., Jestem kiepska w ... - jeszcze bardziej się w Tobie rozrośnie i zwiększy swoją moc.

2a. Uda Ci się -> może zaświtać Ci nowa myśl, może jednak Nadaję się do ..., Jestem w stanie zrobić ...
(Jestem dobra w ... raczej nie ma szansy się pojawić, bo taką myśl buduje większa liczba sukcesów. Jednak nie jest to regułą. Zdarzają się osoby, które już po pierwszym "udanym razie" czuja się kompetentne w jakimś obszarze.)

2b. Uda Ci się -> możesz uznać, że to był ślepy traf, przypadek. Nie było w tym żadnego Twojego udziału. Sprawił to jakiś zbieg okoliczności i magicznych sił. I kiedy zaczniesz myśleć w ten sposób (a co więcej, uznasz te myśli za prawdziwe) to pewnie nadal będziesz przekonana: Do TEGO to ja się nie nadaję.
Pozostawmy więc tą opcje w spokoju, bo ona niewiele zmienia, a może nawet nic.

Powróćmy więc do sytuacji 2a - tak czy siak zrobiłaś coś, do czego byłaś przekonana, że TO jest awykonalne (przez Ciebie)! Jednak podjęłaś i doprowadziłaś do końca pewne działania. W każdym razie, brałaś w nich udział. Tego chyba nie można zakwestionować.
Po prostu osiągnęłaś sukces. Ciężko Ci to przyjąć?
No dobrze ;), więc przyczyniłaś się do niego! Jeśli to uznasz, wówczas pierwotne przekonanie: Nie nadaję się do ..., Nie jestem w stanie ..., Jestem kiepska w ... ma szanse się zachwiać. Może jeszcze nie całkiem upadnie, bo do tej pory głęboko w nie wierzyłaś. Jednak okazuje się, że ta "prawda" nie jest prawdziwa na 100 %. I już zaczyna otwierać się jakaś inna możliwość.

Tak więc, co możesz zrobić, żeby zmienić przekonania, które Cię ograniczają, zawężają pole Twoich możliwości? Możesz zacząć je kwestionować. Rozłożyć na czynniki pierwsze i poddać dokładnej analizie. Tropić, sprawdzać ich prawdziwość i gromadzić drobne odstępstwa od reguły.

Bo czym są przekonania? Przyjmuję, że przekonania to zdania twierdzące, o których prawdziwości jesteś święcie przekonana!

Przeważnie jest tak, że przekonania osadzają się w nas automatycznie. Tyle razy w konkretnych okolicznościach coś się zdarzyło, że uznałaś to za jedyną możliwość na przyszłość. Jesteś więc pewna, że znowu tak się stanie i najprawdopodobniej tak właśnie będzie. Bo nie dopuścisz do siebie innej opcji niż ta, w którą wierzysz. Nie spróbujesz czegoś nowego. Poddasz się już na starcie.

Możesz jednak intencjonalnie budować sobie nowe przekonania i zastępować nimi te, które podcinają Ci skrzydła.

Twórca pierwszego masowo produkowanego samochodu Henry Ford twierdził, że w momencie kiedy mówisz sobie "nie mogę tego zrobić", masz rację. Także masz rację, kiedy szczerze mówisz "mogę to zrobić". W obu przypadkach masz rację, ponieważ wiemy, że nasz mózg rozumie i przetwarza nasze słowa w sposób dosłowny i zaczyna zbierać dowody potwierdzające takie spojrzenie na świat. Maxie C. Maultsby

Komentarze:

Napisz komentarz