blog MariiGerity
poniedziałek, 16 luty 2009 - 10:31, napisałam w temacie Związki
Skomentujesz jako pierwsza?

Od ludzi zwasze oczekuj tego, co najlepsze

Po co i jak oczekiwać od ludzi wszystkiego co najlepsze?

Inspiracja do napisania tego tekstu była książka Alan Loy McGinnis Sztuka motywacji -> zawarte w niej treści dowolnie interpretuję i modyfikuję pod kątem budowania satysfakcjonujących związków.

Alan Loy McGinnis - Sztuka motywacji

Może czytając tytuł tego wpisu zaświtała Ci myśl:

Po co oczekiwać od ludzi tego co najlepsze?
Czy nie rozsądniej jest spodziewać się wszystkiego, co najgorsze?
Zabezpieczyć przed wszelkimi niebezpieczeństwami, przygotować na kontratak, ...

STOP

Zanim podążysz w tym kierunku, przeczytaj proszę poniższą historię:

Opowiada ona o mądrym, sędziwym odźwiernym, żyjącym w XVIII - wiecznej Europie, którego obowiązkiem było witanie wędrowców przybywających do tętniącego życiem śródziemnomorskiego miasta. Podróżni przybywający do miasta zatrzymywali się przy bramie miejskiej, aby zapytać odźwiernego o drogę oraz o możliwości znalezienia pracy. Pewnego dnia pod bramą zatrzymał się wędrowiec i spytał odźwiernego:
- Starcze, jacy są mieszkańcy Twego miasta?
Staruszek podrapał się w głowę i zapytał:
- Jacy ludzie mieszkają w mieście, z którego przybywasz?
Podróżny skrzywił się i stwierdził sucho:
- Banda łobuzów. Skąpych, chciwych i nieuczciwych.
- Hmm ... - odparł odźwierny, pokiwawszy głową - Takich też ludzi znajdziesz w naszym mieście. Pamiętaj, że Cię ostrzegałem.

Około godziny później do bram miasta zbliżył się kolejny podróżny. Sądząc po stroju i rysach twarzy mężczyzna wyglądał na młodszego brata poprzedniego przybysza. Pierwszy odezwał się starzec, mówiąc:
- Sądząc po wyglądzie młody człowieku, musiałem przed chwilą rozmawiać z Twoim bratem. Czy może go szukasz?
Młodzieniec uśmiechnął się i potrząsnął głową, zaprzeczając:
- Nie za nic w świecie dziadku. Wiesz, mój brat jest wyjątkowo zgorzkniałym człowiekiem. Przykro to przyznać, ale absolutnie nie tęsknię za jego towarzystwem.
Młody człowiek podszedł do sędziwego odźwiernego, uścisnął mu dłoń i zapytał:
- Byłbym Ci nieskończenie wdzięczny dziadku, gdybyś odpowiedział mi na pewne pytanie. Sądząc po Twoim wieku, musisz znać wielu mieszkańców tego miasta. Powiedz mi proszę, jacy są ci ludzi?
Starzec odpowiedział:
- A jacy ludzie żyją w mieście, z którego przybywasz?
- Ach, trudno byłoby znaleźć lepszych ludzi. Wszyscy, co do jednego są uczciwi, pracowici i hojni, aż do przesady. Bardzo nie chciałem opuszczać miasta, ale zmusiła mnie do tego
konieczność znalezienia pracy.
- Hmm ... - odparł z uśmiechem odźwierny - Takich właśnie znajdziesz w naszym mieście. Serdecznie Cię witamy! Nikodem Marszałek Potęga feniksa

Po co oczekiwać od ludzi tego, co najlepsze?

Jest wiele powodów :-) chociażby taki, że wówczas:

  • świat stanie się "bezpiecznym miejscem", a kontakt z ludźmi przygodą, w której może przytrafić Ci się coś fajnego
  • przestaniesz naprawiać - pouczać, ganić, przemawiać do rozsądku, utyskiwać, ... - odetniesz się tym samym od negatywnych emocji, które te działania ze sobą niosą
  • przestaniesz kontrolować innych - zrzucisz z siebie ciężar nieustannej inwigilacji
  • zajmiesz się sobą, energię którą zyskasz porzuciwszy naprawianie i kontrolowanie wykorzystasz dla własnego rozwoju i zadbania o swoje sprawy
  • poczujesz się silniejsza, ponieważ zaczniesz wpływać na to, na co naprawdę masz wpływ - czyli na siebie
  • będziesz miała "wolna głowę" by określić czego chcesz i jak to osiągnąć
  • zyskasz czas na realizację swoich marzeń i planów
  • ludzie staną się dla Ciebie bardziej atrakcyjni i godni szacunku, a relacje z nimi będą wzbogacać Twoje życie zamiast być "kulą u nogi"
  • ...

Każdy człowiek nosi w sobie mieszaninę dobra i zła, ambicji i znużenia, mocnych stron i słabości. Możemy wybierać: czy budować na mocnych stronach, czy wpaść w obsesję na punkcie słabości. [1]

  • nasze oczekiwania mogą wydobywać z innych to, co w nich najgorsze lub to, co najlepsze [2] - oczekując od danej osoby tego, co najlepsze właśnie temu pomagasz się ujawnić
  • przyjmując postawę negatywną i wypominając ludziom wszystkie ich słabości, ułatwia im się kontakt z ich własnymi błędami, na skutek czego ich postępowanie jeszcze się pogarsza [3] - w myśl zasady: stymulujesz do wzrostu to, na czym koncentrujesz swoją uwagę i energię
  • przyjęcie postawy pozytywnej i skupienie się na mocnych stronach osobowości uwypukla dobre cechy ludzi i ich postępowanie zmienia się na lepsze [4] - swoją drogą, co masz do stracenia? może warto przetestować te pomysły?
  • poprzez relację z Tobą dana osoba może uzyskać nowy ogląd siebie i swoich możliwości, a to być może otworzy jej drogę do zmiany - jakże rzadko spotyka się na swojej drodze ludzi, którzy wierzą w nas i koncentrują się na tym, co nam wychodzi; zamiast mówić: uważaj Maciuś, bo się przewrócisz - mówią: świetnie Ci idzie, zrób jeszcze dwa kroki
  • kiedy przestajesz kontrolować i naprawiać osoba, z którą pozostajesz w kontakcie ma motywację, by polegać na sobie, co skonfrontuje ją ze skutkami jej działań - wcześniej lub póżniej ;)
  • ma motywację, by wziąć odpowiedzialność za konsekwencje swoich zachowań, co być może skłoni ją ją do autorefleksji - a jeśli to nastąpi, to prawdopodobnie nie będzie walczyła ze swoimi myślami tak, jak walczy z kierowanymi pod jej adresem żalami i pretensjami
  • kiedy przestajesz kontrolować i naprawiać łatwiej jest kreować przyjazną atmosferę wspierającą rozwój - a na tym zyskują wszyscy
  • ...

Człowiek staje się godnym zaufania, kiedy mu się ufa. Henry L. Stimson

Jak oczekiwać od ludzi tego, co najlepsze?

Oczekiwać tego, co najlepsze jest łatwiej kiedy odpuścisz sobie pretensje, by ktoś był taki jak Ty tego chcesz. Możesz natomiast dla samej siebie precyzyjnie określić: Jakie relacje chcę mieć z X, jak mają one się kształtować, jak chcę się w nich zachowywać, czego chę doświadczać, co czuć, ...? I zamiast próbować zmieniać kogoś "na siłę" możesz działać zgodnie ze swoją wizją. Pomimo postawy i zachowań danej osoby możesz postępować dokładnie tak, jak sobie to ustaliłaś.

Wiem, wiem - od razu nasuwa się pytanie: Jak mogę budować nasz relacje tak jak tego chcę, kiedy one zależą od nas obojga? Kiedy on, ona, ono robi coś w poprzek?

Po prostu ZRÓB TO! Kiedy myślisz, że wszystko zależy od kogoś innego odbierasz sobie siłę i możliwości ruchu.

Poeksperymentuj np. przez 3 tygodnie i traktuj kogoś tak, jakby już dzisiaj miał cechy/postawy jakich od niego oczekujesz.
Np. oczekujesz od swojego partnera, że będzie bardziej odpowiedzialny za siebie. W tej sytuacji:

  • Określ, co dokładnie by robił, gdyby taki był? Kiedy już będziesz to wiedziała, postanów, że przez te 3 tygodnie nie będziesz tego robiła za niego. Nie będziesz brała tej odpowiedzialności na siebie. Pozwól mu skonfrontować się z konsekwencjami swoich działań.
  • Określ, jak Ty odnosiła byś się do niego, gdyby był w pełni odpowiedzialny za siebie i zacznij to robić już dzisiaj. Nie pozwól by to jego postawa kierowała Tobą, zacznij sama sobą kierować bez względu na to, co się dzieje.

Podobnie sprawa ma się z Twoim dzieckiem, znajomym, przyjaciółką. Po prostu niezależnie od tego co się dzieje zacznij działać inaczej niż dotychczas, zgodnie ze swoimi standardami. Ton głosu, wyraz twarzy, gesty będą tym, przez co przekażesz swoją postawę i oczekiwania. Relacja między ludźmi jest jak naczynia połączone. To, co wlejesz do swojego - przeniknie do drugiego.

Ważna jest intencja z jaką to robisz - możesz chcieć kogoś ukarać lub zmobilizować do rozwoju. W każdym przypadku Twoja intencja zostanie odczytana.

  • Kara wywołuje bunt, lęk, zamknięcie się, żal, pretensje, poczucie winy lub krzywdy. To może prowokować do zmiany jednak bazując na przykrych emocjach rzadko kiedy poprawia się relację i wyzwala kreatywność człowieka.
  • Sprawa ma się inaczej kiedy dajesz człowiekowi przestrzeń do rozwoju. Wówczas przestajesz się przywiązywać do efektu końcowego, proces zmian postępuje w swoim rytmie i kierunku. Może Cię zaskoczyć niespodziewanymi i pozytywnymi efektami. Takimi, na które sama nigdy byś nie wpadła.

A co, jeśli jakieś zachowanie człowieka sprawia Ci przykrość lub Cię złości?

Zawsze możesz porozmawiać w języku żyrafy :) wg. następującego schematu:

  • KIEDY TY - opis tego co osoba robi np. kiedy mówisz do mnie podniesionym głosem 
  • CZUJĘ - opis uczuć jakie budzi w Tobie to postępowanie np. jest mi przykro, czuję się atakowana i denerwuję się
  • PONIEWAŻ POTRZEBUJĘ - opis swoich potrzeb np. potrzebuję przemyśleć to co do mnie mówisz żeby zrozumieć Twój punkt widzenia
  • PROSZĘ CIĘ - opis tego, czego sobie życzysz w tej sytuacji np.  proszę Cię, mów do mnie ciszej i spokojnie.

Co daje nam następujący komunikat:
Kiedy mówisz do mnie podniesionym głosem, jest mi przykro, czuję się atakowana i denerwuję się. Ponieważ potrzebuję przemyśleć to co do mnie mówisz żeby zrozumieć Twój punkt widzenia, proszę Cię, mów do mnie ciszej i spokojnie.

Język żyrafy to sposób sposób porozumiewania się stworzony przez M. B. Rosenberga - możesz o nim przeczytać w Wikipedii, w publikacji Porozumienie bez przemocy.

Ważne jest, żeby w takiej rozmowie odpuścić sobie wszystkie "ale", wywoływanie poczucia winy czy litości, ... Więcej o sposobach działania, które nie działają znjdziesz we wpisie: A może by tak inaczej?

Wiem, czasami dogadanie się z kimś wcale nie jest proste - jednak zawsze można coś zrobić, żeby poprawić relacje :)

Uwagi:

W treści wpisu zawarłam cytaty:
1 str. 13
2 str. 11
3, 4 str. 12

Komentarze:

Napisz komentarz